FlashNet czy LTE

Zastanawiacie się czy wybrać „radiówkę” FlashNet czy powszechnie reklamowane LTE od dowolnego operatora?

LTE kusi oszałamiającymi „szybkościami ściągania” i gdzie nam do nich z naszymi 4 czy 6 Megabitami?

ALE:

– szybkość nigdy nie jest gwarantowana a w LTE ta reklamowana nawet nigdy nie jest dostępna. Jakiego byście sprzętu nie użyli nigdy nie zobaczycie 100Mbit. To jest na razie technicznie niemożliwe.

– na komfort użytkowania przy przeglądaniu stron, grach on-line czy rozmowach przepustowość (zwana „szybkością”) ma mały wpływ. Bardziej liczą się opóźnienia (mierzone np za pomocą PING) które decydują o czasie reakcji oglądanej strony czy postaci w grze.

LTE to też „radiówka” tylko w licencjonowanym paśmie co oczywiście jest plusem ale licencje na zarezerwowane częstotliwości kosztują operatorów prawie 10 miliardów złotych. Te gigantyczne pieniądze trzeba odzyskać z rynku i stąd zalew reklam i powszechne naganianie na LTE.

Nasze atuty:

Instalacje wykonujemy samodzielnie dbając o poziom sygnału radiowego u klienta. W LTE klient zwykle dostaje sprzęt i ma sobie sam radzić. Nie wie gdzie jest nadajnik, jaki poziom sygnału jest dobry, jak go poprawić. Poziom sygnału ma wpływ nie tylko na szybkość odbiornika ale i nadajnika (gdzieś tam na maszcie czy wieży). W czasie gdy nadajnik obsługuje klienta ze słabym sygnałem dostosowuje do niego swoją prędkość. Jeśli klientów ze słabymi sygnałami jest więcej – drastycznie spada wydajność całego nadajnika.

Staramy się nie przeciążać nadajników – 20 klientów na sektor to maksimum. Jeśli jest więcej dokładamy kolejne anteny. LTE jest usługą mobilną – tam dziś może być kilka osób i będzie działać super a jutro czy za miesiąc podłączy się kilkaset i będzie bardzo kiepsko.

Nie związujemy klientów umowami terminowymi. Umowa u nas zawsze jest na czas nieokreślony. W każdym momencie można zrezygnować (zachowując miesięczny okres wypowiedzenia) lub zawiesić działanie usługi.

Nasze usługi dostępu do sieci Internet nie mają limitów pobieranych danych a nasze umowy nie mają gwiazdek ani kruczków.

Na czym jak na czym… ale na radiu to my się znamy